Kartka z kalendarza: 06.11.2003 – Śląsk ogrywa Olympiakos na inaugurację Euroligi!

Kartka z kalendarza: 06.11.2003 – Śląsk ogrywa Olympiakos na inaugurację Euroligi!

Dokładnie 14 lat temu – 6 listopada 2003 roku – Śląsk Wrocław we własnej hali pokonał Olympiakos Pireus 82:80 na inaugurację sezonu Euroligi! W ostatnim roku występów Śląska w Eurolidze jego trenerem znów został Muli Katzurin, do Wrocławia z zagranicy wrócił także Adam Wójcik. Głównymi bohaterami tego meczu byli jednak Lynn Greer i Dominik Tomczyk. Fenomenalny duet zdobył po 27 punktów – Greer miał także 8 asyst, z kolei Tomczyk trafił 9/13 rzutów z gry (w tym 5/8 zza łuku).

Przed sezonem 2003/2004 oczekiwania we Wrocławiu były ogromne – w poprzednich rozgrywkach Śląsk utracił Mistrzostwo Polski na rzecz Anwilu, z którym przegrał w półfinale 0:3. Tym samym „Wojskowi” nie zdobyli tytułu 1. raz od 1997 roku (w 2002 roku zdobyli 5. mistrzostwo z rzędu – 17. w historii klubu). Sensacyjnie odwołana „osiemnastka” sprawiła, że brąz PLK 2002/2003 nikogo nie zadowolił. W okresie transferowym WKS dokonał zatem kilku ważnych wzmocnień – miał odzyskać złoto i awansować do fazy Top 16 Euroligi (sezon wcześniej od awansu dzieliło go tylko 1 zwycięstwo).

Stanowisko trenera znów objął Muli Katzurin, szkoleniowiec „Trójkolorowych” z sezonu 1999/2000. Izraelczyk namówił na grę w Śląsku dwóch starych znajomych. Do drużyny powrócił Adam Wójcik, który ostatnie 2 lata spędził w Peristeri Ateny (2001/2002) i Unicaji Malaga (2002/2003). Skład ponownie zasilił także doświadczony Robert Kościuk, który rok później zakończył karierę. Po dwóch latach gry w JDA Dijon kontrakt z wrocławskim klubem podpisał Radosław Hyży, w którym trener Katzurin widział gracza od zadań specjalnych. Prosto z Mississippi State w NCAA do Śląska przeszedł ciągle młody Michał Ignerski. W zespole pojawili się również estoński rzucający Tanel Tein i dwójka Amerykanów – obrońca Derrick Phelps (potem zwolniony) i center Ryan Randle. Na początku rozgrywek do Wrocławia sprowadzeni zostali także australijski środkowy Pero Vasiljević i – co najważniejsze! – amerykański rozgrywający Lynn Greer, który stał się liderem drużyny.

Trójkolorowe barwy nadal reprezentowali kapitan Maciej Zieliński, skrzydłowy Dominik Tomczyk i młody rozgrywający Robert Skibniewski (do sezonu nie dotrwał Dainius Adomaitis, natomiast Pawła Wiekierę działacze pożegnali po trzech kolejkach).


Inauguracyjny mecz Euroligi wrocławianie rozgrywali w wypełnionej po brzegi Hali Orbita. Ich rywalem był wielki Olympiakos Pireus – zespół z takimi gwiazdami jak Rubén Wolkowyski (Wicemistrz Świata 2002 i Mistrz Olimpijski 2004), Dalibor Bagarić (były gracz Chicago Bulls), Georgios Diamantopoulos (wieloletni reprezentant Grecji) czy Christos Charissis (wcześniej m.in. Tau Ceramica Vitoria, później Montepaschi Siena i… Prokom Trefl Sopot). Tymczasem w Śląsku nie mógł wystąpić atletyczny Randle, który dawał sporo jakości pod koszem.


Starcie było niezwykle wyrównane – 1. kwartę WKS wygrał 17:15, ale wyniki trzech kolejnych kwart to 3 remisy. Przez 40 minut drużyny walczyły jak równy z równym, dlatego o zwycięstwie miały zdecydować detale i indywidualna dyspozycja najlepszych zawodników.

Na 3 minuty i 25 sekund przed końcem mieliśmy remis 72:72. Z dystansu pomylił się Wójcik, ale dość ekwilibrystyczną dobitką popisał się Tomczyk, który w ten wieczór poza znakomitą formą miał również… szczęście. 74:72 dla Śląska. W kolejnej akcji za 3 po dziwnej decyzji nie trafił Bagarić i piłkę zebrał Greer. Za moment Amerykanina faulował Harissis, który popełnił swoje 5. przewinienie. Greer wykorzystał oba rzuty wolne – 76:72! Celnym rzutem z półdystansu odpowiedział Diamantopoulos – do końca zostały 2 minuty. Następna akcja „Wojskowych” była jednak chaotyczna i Olympiakos dostał piłkę za darmo. Na szczęście Liadelis nie poradził sobie z dobrą obroną Phelpsa i przestrzelił trudny rzut.

Śląsk zaczął korzystać z tego, że rywale przekroczyli limit przewinień – Greer w prosty sposób wymusił faul Liadelisa i zamienił na punkty 2 osobiste. 78:74 i minuta do końca! Niestety po drugiej stronie Phelps faulował Diamantopoulosa, gdy ten rzucał zza łuku – Grek trafił z linii 3 razy i Olympiakos tracił zaledwie 1 punkt. Rzut Greera z dystansu nie wpadł do kosza, ale twarda walka Wójcika sprawiła, że WKS miał wznowić grę z autu. I po celnych rzutach wolnych Phelpsa odskoczył na 3 punkty – 80:77! Na 13 sekund do końca sędziowie odgwizdali dyskusyjny faul Tomczyka i Liadelis znów zmniejszył stratę Greków do minimum – po jego osobistych było 80:79. Następnie 1/2 rzuty wolne wykorzystali Phelps i Diamantopoulos. Przy wyniku 81:80 na 4 sekundy przed końcem faulowany był Tomczyk. Reprezentant Polski trafił 1. osobisty, przy 2. celowo pudłując – Olympiakos nie zdążył już wyprowadzić ataku. Śląsk pokonał Greków 82:80 i sezon w Europie rozpoczął od pięknego zwycięstwa!


Największy wpływ na wygraną miał Lynn Greer, który zaliczył 27 pkt., 8/11 z gry, 1/2 zza łuku, 10/10 z linii, 4 zb., 8 as., 1 prz. i 1 bl. Obrońcy nie wiedzieli, jak go zatrzymać – niski, szybki, leworęczny i bardzo kreatywny rozgrywający był nietypowym i szczególnie wymagającym rywalem – nic dziwnego, że 3 lata później dostał kontrakt w NBA. Nie byłoby tryumfu wrocławian bez Dominika Tomczyka, autora 27 „oczek” (9/13 z gry, 5/8 z dystansu), 7 zb. oraz 1 bl. Po 10 pkt. rzucili Adam Wójcik (+ 5 zb., 2 prz., 1 bl.) i Derrick Phelps (+ 3 zb., 3 as., 1 prz.). Ponadto zespół Mulego Katzurina dobrze rzucał z dystansu (9/24 – 38%) i chętnie dzielił się piłką (14 asyst). Na pochwałę zasługuje również skuteczność Śląska w rzutach wolnych – 23/26, czyli 89%. W ostatnich minutach „Trójkolorowi” trafili 8/10 osobistych, ostatni chybiając umyślnie.


Rozgrywki Euroligi drużyna 17-krotnych Mistrzów Polski zakończyła na 6. miejscu grupy C z bilansem 6–8. Tak jak rok wcześniej od awansu do fazy Top 16 dzieliło ją 1 zwycięstwo.


Poniżej zapis wideo z TV4 – mecz komentują Adam Romański i… Dariusz Zelig!


Galeria zdjęć: http://foto.ziolo.eu/galeria/idea-slask-wroclaw-olympiakos-pireus/223.


Idea Śląsk Wrocław – Olympiakos Pireus BC 82:80 (17:15, 17:17, 26:26, 22:22)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Greer 27 (1), Tomczyk 27 (5), Wójcik 10 (2), Phelps 10 (1), Vasiljević 3, Tein 3, Zieliński 2.

Punkty dla Olympiakosu: Diamantopoulos 22 (4), Wolkowyski 11, Bagarić 11, Milisavljević 9 (1), Harissis 6 (2), Gorenc 6, Liadelis 6, Giannouzakos 5, Jurak 4.

Źródła: TV4 / WKS Śląsk Wrocław, K&M Ziółkowscy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *