Śląsk Wrocław z brązem PLK! „Trójkolorowi” 2-krotnie pokonali Spójnię

Śląsk Wrocław z brązem PLK! „Trójkolorowi” 2-krotnie pokonali Spójnię

W rewanżowym starciu o brąz Orlen Basket Ligi koszykarze Śląsk Wrocław pokonali Spójnię Stargard 87:85, wygrali 2-mecz 175:168 i sięgnęli po swój 4. medal PLK z rzędu! Od remisu 77:77 w połowie 4. kwarty wrocławianie wygrali kluczowe 4,5 minuty 10:5 (6:1). Ofensywie „Wojskowych” przewodził Dušan Miletić, który uzyskał double-double (23 pkt i 10 zb.; 9/14 z gry). Oprócz Serba co najmniej 10 „oczek” zdobyli w Śląsku: kapitan J. Nizioł (15; 5 zb., 2 bl.), A. Nuñez (12; 7 zb., 3 bl.), H. Gravett (10; 6 zb., 4 ast.). Z kolei M. Klassen do 8 pkt dodał 6 zb. i 7 ast. „Trójkolorowi” mieli wyraźną przewagę w strefie podkoszowej – wygrali punkty z pola 3 sek. 44:32, zbiórki 48:33, zaś bloki 7:0. W odniesieniu zwycięstwa nie przeszkodziły im: popełnienie 17 strat ani świetny występ Alexa Steina (23 pkt, 3/4 za 3, 3 ast.). Dla 18-krotnych mistrzów Polski to 16. brąz PLK w historii klubu, WKS zdobył też swój 41. medal ekstraklasy. Hej, Śląsk!

Po 2,5 minuty mieliśmy remis 4:4. Obydwie drużyny grały w ataku dość niemrawo – jakby chciały taktycznie i emocjonalnie zaadaptować się do warunków ostatniego meczu sezonu. Wejście Gravetta pod obręcz dało Śląskowi prowadzenie 6:5, lecz stargardzianie zrewanżowali się 4 „oczkami” pod rząd – dzięki trafieniu Browna z półdystansu wygrywali 9:6. W połowie kwarty Nuñez trafił „trójkę” na 9:9. Przez dłuższy okres oglądaliśmy walkę cios za cios, toczoną w mozolnym tempie. Na tablicy widniało kilka remisów (2 skuteczne osobiste Nizioła – 11:11, to samo w wykonaniu Wojnałowicza – 13:13, lay-up Gołębiowskiego – 15:15). „Wojskowi” zaliczyli jednak run 12:4 – od 13:15 do 25:19 – zakończony wsadem Nizioła z kontry, więc prowadzili 25:19 przy 43 sek. do końca 1. odsłony. Na skutek „trójki” Steina wygrali ją niżej, 25:22, choć wydawało się, że przejęli inicjatywę.

Kiedy minęło 2,5 minuty 2. partii, WKS po 3 trafieniach Mileticia w 104 sek. miał 7 punktów przewagi (31:24). Kilka akcji później celny rzut Klassena za 3 w kontrataku sprawił, że zaliczka „Trójkolorowych” stała się 2-cyfrowa – 36:26. Ripostę podrażnionej Spójni stanowiła jednakże błyskawiczna seria 8:2, pomniejszająca stratę do 4 „oczek” (34:38). Stargardzianie nie znaleźli z kolei recepty na to, co prezentował Miletić, który rzucił 4 punkty z rzędu, zaś Śląsk odjechał na 42:34. Rywalizacja przyjęła charakter „zryw za zryw” – ten Spójni wynosił 10:0 (tylko 87 sek.!), a wieńczące go 2 celne osobiste Browna dały gościom prowadzenie 44:42. Podopieczni Miodraga Rajkovicia wrócili na prostą w efekcie 2 skutecznych osobistych Nuñeza i wsadu Gravetta – 46:44. Właśnie z 2-punktowym zapasem (49:47) gospodarze zeszli do szatni.


Do przerwy liderami Śląska byli Dušan Miletić (12 pkt, 5 zb.) i Jakub Nizioł (10 pkt, 3 zb.). W Spójni po 9 „oczek” zdobyli B. Simons (3/5 za 3) oraz S. Brown (5 ast.), a 8 pkt miał na koncie D. Daniels. Dotychczas „Trójkolorowi” wyraźnie przeważali pod względem zbiórek, które wygrali 25:14. Poza tym trafiali rzuty wolne dużo lepiej niż rywale (13/13 wrocławian, 6/12 stargardzian).


Wynik 3. odsłony celnym rzutem za 3 otworzył Klassen (52:47). Dzięki znakomitemu wznowieniu akcji Gołębiowski trafił łatwy rzut spod kosza, a WKS zbudował 7-punktową zaliczkę – 54:47. Tymczasem zawodnicy Sebastiana Machowskiego nie odpuszczali. Na 4,5 minuty przed końcem 3. kwarty „trójka” Steina zniwelowała deficyt Spójni do 3 „oczek” (54:57), natomiast za chwilę „trójka” Grudzińskiego – do jedynie 2 „oczek” (57:59). Łącznie stargardzianie wykonali run 15:7 przez 5,5 minuty. W konsekwencji Langović lay-upem spowodował, że znów byli oni na czele – 62:61. Przed decydującą częścią gry prowadzili nawet wyżej, bo 3 punktami (66:63).

Od startu 4. kwarty Śląsk i Spójnia nadal grały falami. Gdy Miletić trafił spod obręczy, a Wojnałowicz przymierzył zza łuku, „Wojskowi” objęli prowadzenie 68:66. Kuba Nizioł „trójką” podwyższył je do 71:66. Niemniej Grudzińskiemu wystarczyło zaledwie 41 sek. na 2 celne rzuty zza łuku, dzięki którym goście wygrywali 72:71. Później indywidualną serią 4:0 popisał się Miletić, więc było 75:72 dla WKS-u. Od połowy 4. odsłony oraz stanu 77:77 miejscowi wygrali kluczowe 4,5 minuty 10:5 (6:1). Odskakiwali 2-krotnie na 5 „oczek” (Nuñez z półdystansu – 83:78, 125 sek. na grę; wsad Mileticia – 87:82, 20 sek. do końca). Spójnia, mająca 5-punktową stratę z 1. meczu o brąz, niewiele już mogła zrobić…

Śląsk Wrocław tryumfował w Hali Stulecia 87:85, wygrał 2-mecz o brąz 175:168 i zajął 3. miejsce w Orlen Basket Lidze 2023/24. Sztuki tej WKS dokonał mimo plagi kontuzji, z którą walczył przez większość rundy zasadniczej, po wielu roszadach kadrowych – w tym zwolnieniu 2 trenerów i 3 rozgrywających – oraz przekreśleniu go przez mnóstwo ekspertów czy kibiców. Podczas serii o brąz PLK nie mógł zagrać również kapitan drużyny, Arciom Parachouski. Tym bardziej gratulujemy medalu, „Trójkolorowi”! Hej, Śląsk!


WKS Śląsk Wrocław – PGE Spójnia Stargard 87:85 (25:22, 24:25, 14:19, 24:19)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Miletić 23, Nizioł 15 (3), Nuñez 12 (1), Gravett 10, Klassen 8 (2), Gołębiowski 7, Kulvietis 5, Wojnałowicz 5 (1), Kolenda 2.

Punkty dla Spójni: Stein 23 (3), Grudziński 15 (3), Daniels IV 12 (1), Brown jr 12 (1), Simons 9 (3), Langović 9, Kowalczyk 3 (1), Krużyński 2.

Zdjęcie, wideo: Orlen Basket Liga