Śląsk wygrał zacięty bój w Toruniu. WKS z szansą na 2. miejsce przed play-offami

Śląsk wygrał zacięty bój w Toruniu. WKS z szansą na 2. miejsce przed play-offami

W swoim ostatnim meczu w rundzie zasadniczej Śląsk Wrocław pokonał na wyjeździe Polski Cukier Toruń 96:91 i zachował szansę na awans do fazy play-off z 2. miejsca w tabeli PLK. Po 1. połowie spotkania na tablicy widniał remis (51:51), a jeszcze 1,5 minuty przed końcem „Wojskowi” prowadzili zaledwie 1 punktem (89:88). Później w 69 sekund zaliczyli jednak serię 6:0, zapewniając sobie ważny tryumf. Aż 5 zawodników Śląska zdobyło co najmniej 15 „oczek” – Elijah Stewart (20; 6 zb., 2 ast., 2 bl., eval 27), Kyle Gibson (19; 5 ast.), Aleksander Dziewa (19; 8/11 z gry, 5 zb., 4 ast., eval 24), Strahinja Jovanović (15; 4 zb., 8 ast., 6 strat) oraz… człowiek orkiestra, czyli Ivan Ramljak (double-double – 15 pkt i 11 zb.; 5/7 z gry, 2 ast., 2 prz., eval 28 oraz nieoceniona gra w defensywie). WKS pewnie wygrał rywalizację w zbiórkach (41:33) i punktach z kontry (16:4), rozdał również 26 asyst (wyrównując swój rekord sezonu). Ponadto zdobył Arenę Toruń pomimo tego, że popełnił 15 strat i stracił po nich 18 pkt (sam zdobył tylko 4 „oczka” po 6 stratach Twardych Pierników). Tym samym „Trójkolorowi” zakończyli sezon regularny z bilansem 20–10. O tym, z którego miejsca przystąpią do ćwierćfinału play-off (i z kim się zmierzą), zadecyduje starcie Legia – King, przełożone na 28 marca. Porażka Legii da wrocławianom 2. miejsce w tabeli, jej zwycięstwo zepchnie WKS na 4. lokatę.

Śląsk zaliczył piorunujący początek meczu – 2 lay-upy Jovanovicia (przy asystach Dziewy) oraz „trójka” Dziewy dały „Wojskowym” prowadzenie 7:0. Minęły ponad 2 minuty, zanim Polski Cukier zdobył pierwsze punkty. Później WKS powiększył swoją zaliczkę (wsad Dziewy – 11:2, wsad Ramljaka – 13:4). Na 4 minuty przed końcem 1. odsłony Ramljak przymierzył zza łuku i jego zespół wygrywał 19:11. Lay-upem odpowiedział Diduszko, ale za chwilę Dziewa popisał się akcją „2 + 1”, a Stewart trafił z półdystansu i było 24:13 dla Śląska. Goście mieli jednak fatalną końcówkę inauguracyjnej kwarty. Pierniki serią 12:2 zbliżyły się na 1 punkt. Po 10 minutach przegrywały tylko 25:26, a obrona wrocławian nie wyglądała najlepiej.

W 2. kwarcie prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Już pierwsze punkty w tej części gry (lay-up Kuliga) sprawiły, że więcej „oczek” miał Polski Cukier (27:26). Następnie Śląsk odzyskał prowadzenie i je stracił, z kolei po 3 minutach gry na tablicy widniał remis 34:34. W połowie 2. odsłony „trójki” Stewarta 2-krotnie dały „Wojskowym” minimalną przewagę (39:38, 42:40). Tymczasem 2,5 minuty przed przerwą – kiedy 2 osobiste wykorzystał Diduszko – to Twarde Pierniki wygrywały 45:42. Wymiana ciosów trwała, ale na dłuższą metę żaden z zespołów nie mógł przejąć inicjatywy. W konsekwencji 1. połowa zakończyła się remisem 51:51, choć tempo gry dyktowali goście.

Przebieg 3. kwarty był podobny. Najpierw Śląskowi – dzięki serii 11:4 – udało się odskoczyć na 7 „oczek” (trafienie Gabińskiego spod kosza – 62:55) i krótko utrzymać kilkupunktową przewagę (64:59 po 2 celnych rzutach wolnych Ramljaka na 5,5 minuty do końca ćwiartki). Gospodarze konsekwentnie zmniejszali jednak swój deficyt i 2 minuty przed 4. odsłoną był już remis 68:68. Ostatecznie WKS rozpoczął decydującą odsłonę z 2 punktami zaliczki (72:70).

Obraz gry nie zmienił się przez pierwsze 2 minuty 4. kwarty. Wtedy „Trójkolorowi” wzięli sprawy w swoje ręce. Notując serię 10:0 (lay-upy Tomczaka, Gibsona, Ramljaka oraz 2 Jovanovicia), od stanu 74:76 wrocławianie w 165 sekund wyszli na prowadzenie 84:76. Pozostało 4,5 minuty na grę. Kilkadziesiąt sekund później przewaga Śląska była równie duża – 2 osobiste trafił Stewart, a 1 dołożył Tomczak i goście wygrywali 87:79. Kiedy Jovanović rzucił punkty z półdystansu, Polski Cukier nadal tracił 8 „oczek” (81:89). Potem wykonał jednak run 7:0, przez co 1,5 minuty przed końcem Śląsk prowadził zaledwie 89:88. W kluczowych fragmentach meczu drużyna Olivera Vidina zachowała natomiast zimną krew. Po świetnej akcji podkoszowej i podaniu Dziewy punkty wsadem zdobył Stewart (91:88). Po kolejnych faulach torunian rzuty wolne trafiali właśnie Stewart (2) oraz Ramljak (2) i Jovanović (1). W międzyczasie jedyną skuteczną akcję Pierników wykończył Woods, który przymierzył zza łuku (91:95). Znakomicie finiszujący WKS tryumfował 96:91 i 2. raz w tym sezonie pokonał Polski Cukier. Rundę zasadniczą „Wojskowi” zakończyli z bilansem 9–6 w meczach wyjazdowych.


Polski Cukier Toruń – WKS Śląsk Wrocław 91:96 (25:26 | 26:25 | 19:21 | 21:24)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Polskiego Cukru: Woods 24 (3), Diduszko 15 (1), Kulig 15, Jackson 13 (1), Samsonowicz 9 (11), Bragg Jr. 8, Cel 5 (1), Wieluński 2.

Punkty dla Śląska: Stewart 20 (4), Gibson 19 (4), Dziewa 19 (1), Jovanović 15, Ramljak 15 (1), Tomczak 5, Gabiński 2.

Zdjęcie: Karolina Bąkowicz (https://twitter.com/k_bakowicz)

Materiały filmowe: Energa Basket Liga

Dziennikarz, polonista, edytor.