WKS z 3. porażką z rzędu. Arka wygrała zacięty bój w Orbicie

WKS z 3. porażką z rzędu. Arka wygrała zacięty bój w Orbicie

Po niezwykle wyrównanym meczu Śląsk Wrocław przegrał z Asseco Arką Gdynia 83:85. Zwycięskie punkty dla Arki na 0,6 sekundy przed końcem zdobył Devonte Upson, który wykonał efektowny wsad po znakomitej asyście Krzysztofa Szubargi. Z kolei liderem gdynian był Josh Bostic, autor 33 „oczek” (11/17 z gry, 5/11 zza łuku, 6/7 z linii), 7 zb., 3 ast. i 2 prz. W Śląsku prym wiódł Mathieu Wojciechowski – skrzydłowy zaliczył 27 pkt (9/14 z gry, 4/6 zza łuku, 5/6 z linii) i 8 zb. Poza  nim świetnie zagrał Kamil Łączyński (16 pkt, 4 zb., 6 ast., 2 prz.), a solidnym wsparciem w ataku był też Devoe Joseph (15 pkt, 2 ast.). WKS trafił 12 „trójek” (40%), rozdał 18 asyst i popełnił tylko 9 strat, samemu wymuszając 15 strat Arki. Jednocześnie pozwolił jednak Asseco oddać aż 22 rzuty wolne (19 celnych) i zanotować 20 asyst oraz przegrał walkę o zbiórki 32:38. To właśnie przewaga pod koszem minimalnie przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść gdyńskiej drużyny.

Rywalizacja obu zespołów od początku była zacięta. Gdy minęły 4 minuty, Upson trafił rzut hakiem na 12:8 dla Arki. Następnie po „trójce” dołożyli Bostic i Kamiński, a Śląsk odpowiedział tylko osobistymi Wojciechowskiego, więc w połowie kwarty goście prowadzili 18:10. Kilkadziesiąt sekund później po akcji „2 + 1” Szubargi było już 23:14. Do końca 1. odsłony „Wojskowi” zmniejszyli stratę o 4 „oczka” – najbardziej przyczyniły się do tego 2 celne rzuty Josepha z dystansu. Po dziesięciu minutach na tablicy widniał wynik 27:22 dla koszykarzy z Trójmiasta.

Na starcie 2. kwarty WKS popisał się błyskawiczną serią 12:2, dzięki której prowadził 34:29. Po chwili Hammonds i Bostic trafili po 2 osobiste, ale w międzyczasie Łączyński zdobył 5 punktów i Śląsk wygrywał 39:35. Na 2,5 minuty do zakończenia 1. połowy Hammonds akcją „2 + 1” doprowadził do remisu 41:41. Tuż przed przerwą minimalnie lepiej grała Arka – drużyny schodziły do szatni przy stanie 46:45 dla gości.

Kiedy gracze wrócili na parkiet, Maciek Wojciechowski rozpoczął 2. połowę serią 5:0, dając „Wojskowym” prowadzenie 50:46. Na półmetku 3. odsłony Dziewa przymierzył zza łuku i trafił lay-up po akcji dwójkowej z Łączyńskim, a Śląsk wygrywał nawet 61:52. W tym momencie Arka w 164 sekundy zaliczyła run 11:0 – na 1,5 minuty do końca 3. kwarty prowadziła więc 63:61. Potem 2 „trójki” trafił Wojciechowski, któremu trafieniem z dystansu zrewanżował się Wołoszyn (67:66 dla wrocławian). Wynik przed decydującą partią na 69:66 lay-upem ustalił Custer. Jak dotąd obie drużyny grały falami i o zwycięstwie mogły rozstrzygnąć detale.

W pierwszych fragmentach 4. kwarty WKS utrzymywał niską przewagę, lecz kiedy na zegarze zostało 6,5 minuty, Asseco wyrównało (72:72), a chwilę później objęło prowadzenie (75:73). Po faulu technicznym dla trenera Adamka celnymi rzutami wolnymi wymienili się Bostic i Wojciechowski – gdynianie wygrywali 76:74. Za moment Armani Moore osobistym podwyższył przewagę Arki do trzech punktów, ale natychmiast wyrównał Wojciechowski (77:77). Na 1,5 minuty przed końcem sytuacja Śląska zrobiła się trudniejsza, bo Asseco zdobyło 4 „oczka” z rzędu (81:77). Najpierw jednak Michał Gabiński na 47 sekund do końca trafił za 3 po asyście Łączyńskiego – 80:81. Po wsadzie Upsona, przy stanie 80:83, sam Łączyński zaliczył z kolei zbiórkę w ataku po chybionym rzucie Josepha zza łuku, a następnie wykonał akcję „2 + 1”! 83:83 i 18 sekund do końca!

Finalna akcja meczu z perspektywy Śląska miała katastrofalny przebieg. Krzysztof Szubarga, który pojawił się na boisku po przerwie na żądanie dla Arki, z łatwością minął Devoe Josepha i podał do niepilnowanego Devonte Upsona, a ten – na 0,6 sekundy przed końcem – zdobył punkty wsadem i został sfaulowany przez Andrew Chrabascza. A kiedy Upson przestrzelił rzut osobisty, zebrał piłkę odbitą od obręczy i czas na grę minął…

Arka tryumfowała 85:83 i wygrała swój 3. mecz w tym sezonie (bilans 3–1). Tymczasem „Wojskowi” – mimo dobrej gry – ponieśli 3. porażkę z rzędu (bilans 1–3).


Kolejny mecz Śląska to wyjazdowe starcie z Polpharmą Starogard Gdański. Wrocławianie zmierzą się z „Kociewskimi Diabłami” w czwartek, 24 października, w Miejskiej Hali Sportowej im. Andrzeja Grubby. Początek zmagań o godz. 17:30. Transmisja w Polsacie Sport Extra i na stronie internetowej IPLA.tv (https://www.ipla.tv/live).


WKS Śląsk Wrocław Asseco Arka Gdynia 83:85 (22:27, 23:19, 24:20, 14:19)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Wojciechowski 27 (4), Łączyński 16 (2), Joseph 15 (2), Gabiński 8 (2), Dziewa 8 (2), Dorn 7, Custer 2.

Punkty dla Arki: Bostic 33 (5), Hammonds 12 (1), Upson 12, Wołoszyn 8 (2), Szubarga 5, Moore 4 (1), Hrycaniuk 4, Kamiński 3 (1), Emelogu 2, Wyka 2.

Zdjęcie główne: Karolina Bąkowicz

Materiały filmowe: Energa Basket Liga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *