„Wojskowi” zwyciężyli Miasto Szkła. Twarda obrona kluczem do sukcesu

„Wojskowi” zwyciężyli Miasto Szkła. Twarda obrona kluczem do sukcesu

TBS Śląsk II pokonał Miasto Szkła Krosno 85:75 i zrewanżował mu się za wyjazdową porażkę sprzed 3 dni. WKS grał na dużej intensywności i świetnie bronił, ograniczając rywala do skuteczności 46% z gry (25/55) i 33% zza łuku (8/24) oraz wymuszając 17 strat (w tym 4 faule w ataku). W znakomitej dyspozycji był Jan Wójcik, autor double-double złożonego z 22 pkt i 10 zb. Wójcik trafił 7/9 rzutów z gry i zanotował najwyższy w Śląsku wskaźnik +/– (23), który doskonale oddaje jego duży wpływ na postawę całej drużyny. Dwucyfrowy dorobek strzelecki uzyskali ponadto: Mateusz Szlachetka (16; 6 ast.), Aleksander Leńczuk (15) i Tomasz Żeleźniak (12; 7 zb., 4 ast.). Zespół Dušana Stojkova wygrał zbiórki (33:29), zaś rezerwowi TBS Śląska zdominowali rezerwy Miasta Szkła, zdobywając przeszło 2 razy więcej punktów od nich (48:22). Po 22 kolejkach 1. ligi WKS – z bilansem 10–12 – zajmuje 10. pozycję w tabeli (i traci 1 punkt do „ósemki”). Hej, Śląsk!

Początkowe minuty starcia były wyrównane – kiedy upłynęły 3 minuty i 45 sekund Wójcik trafił rzut wolny na 7:7. Następnie gospodarze zanotowali jednak serię 9:2 (7:0), po czym prowadzili 16:9. Również na niespełna 3 minuty przed zakończeniem 1. kwarty mieli oni 7 „oczek” przewagi (fade-away Góreńczyka na 19:13). Trafieniem hakiem powiększył ją Wójcik (21:13). Inauguracyjna odsłona przebiegała więc pod dyktando WKS-u, który wygrał ją 23:15. Jak dotąd pozwolił oponentowi trafić 5/11 rzutów z gry i wymusił aż 10 strat (!).

Śląsk bronił agresywnie i bardzo konsekwentnie, a błędy zdarzały mu się z rzadka. Miastu Szkła przychodziło więc z dużą trudnością nie tylko zdobywanie punktów, ale także rozgrywanie w miarę składnych akcji. Przez pierwsze 4 minuty WKS zdobył 3 razy więcej „oczek” niż przeciwnik (9:3) i po floaterze Wójcika prowadził 32:18. Wtedy „Trójkolorowych” dopadł mały kryzys – Miasto Szkła po dosyć przypadkowych akcjach zaliczyło run 7:0 i odrobiło połowę strat (25:32). Dušan Stojkov był zmuszony wziąć przerwę na żądanie. Nie wyhamowała ona gości, którzy na 2,5 minuty przed końcem 1. połowy po wsadzie Żmudzkiego zbliżyli się do Śląska na 6 „oczek” (31:37). Krośnianie byli w gazie i, schodząc do szatni na przerwę, WKS miał jeszcze skromniejszą zaliczkę – 41:36. Kwestia zwycięstwa wciąż pozostawała otwarta.


Już do przerwy Jan Wójcik rzucił 12 pkt (3/3 z pola, 6/8 z linii), zaś jego wskaźnik +/– był najwyższy w zespole Śląska (9). Grając z dużą pewnością w ofensywie i na tablicach, Janek gwarantował „Trójkolorowym” przewagę pod koszami. Dzięki temu absencja Szymona Tomczaka (środkowego będącego najlepszym strzelcem, jak też najlepiej zbierającym i blokującym graczem WKS-u) nie była mocno odczuwalna.


Aby myśleć o utrzymaniu zaliczki z 1. połowy, WKS musiał powrócić do intensywności z pierwszych 15 minut gry. Zrobił to, dlatego przez inauguracyjne 4 minuty jego przewaga wynosiła około 10 „oczek” (od 8 do 12). A później zaczęła rosnąć. Z dystansu trafiali Góreńczyk (na 53:41) i Leńczuk (na 58:45), rewelacyjnie nadal spisywał się Wójcik (łącznie 10 pkt w tej części gry). Po „trójce” Szlachetki w ostatniej sekundzie akcji Śląsk prowadził aż 64:46 na 3,5 minuty przed końcem 3. kwarty. Później Miasto Szkła zanotowało jednak serię 6:0 (52:64). Nie zmieniło to znacząco wyniku, zwłaszcza że sytuację uspokoiły celny rzut wolny Wójcika, trafienie Szlachetki z półdystansu i „trójka” Leńczuka (70:54). Finalną odsłonę WKS rozpoczynał zatem, mając 16-punktową zaliczkę.

W 1. połowie 4. kwarty Śląsk złapał zadyszkę, a goście zdołali nieznacznie zmniejszyć swój deficyt (62:74, 64:76), w czym nie przeszkodził im nawet faul niesportowy Szczypińskiego. Potem przez kilka minut Miasto Szkła regularnie rozbijało szczelną obronę Śląska indywidualnymi akcjami. Krośnianom udało się dojść WKS na 10 „oczek” (trafienie Żmudzkiego spod kosza na 66:76) oraz 9 „oczek” („trójka” Konopatzkiego na 69:78). Tymczasem w decydujących fragmentach meczu Śląsk zachował zimną krew i trafiał ważne rzuty. Szlachetka rzucił 4 punkty w 41 sekund (80:69 i 2,5 minuty do końca), Żeleźniak przymierzył z dystansu (83:71 przy trochę ponad 1,5 minuty na grę) i znów Szlachetka dołożył 2 celne osobiste (85:73). Wrocławianie tryumfowali 85:75, odnieśli swoje 10. zwycięstwo w tym sezonie i traci w tabeli 1 punkt do zajmującej 8. miejsce AZS Politechniki Opolskiej. Hej, Śląsk!


TBS Śląsk II Wrocław – Miasto Szkła Krosno 85:75 (23:15, 18:21, 29:18, 15:21)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Wójcik 22 (1), Szlachetka 16, Leńczuk 15 (2), Żeleźniak 12 (2), Góreńczyk 7 (1), Strzępek 4, Walski 4, Marchewka 3 (1), Bożenko 2.

Punkty dla Miasta Szkła: Czujkowski 16 (4), Konopatzki 14 (1), Szczypiński 11 (3), Krzywdziński 10, Oczkowicz 8, Żmudzki 8, Ciesielski 4, Wieloch 4.


Zdjęcie: Karolina Bąkowicz (https://twitter.com/k_bakowicz)

Dziennikarz, polonista, edytor.