Śląsk pokonał Anwil w Hali Stulecia. Świąteczny szlagier nie zawiódł

Śląsk pokonał Anwil w Hali Stulecia. Świąteczny szlagier nie zawiódł

Śląsk Wrocław zwyciężył Anwil Włocławek 86:79 w świątecznym hicie PLK pod kopułą Hali Stulecia. Kluczowe dla wyniku okazały się 2 ofensywne serie Trójkolorowych: 23:6 z 2. kwarty pozwalająca Śląskowi wrócić do wyrównanej rywalizacji oraz 17:7 na przełomie 3. i 4. partii kiedy WKS uciekł Rottweilerom na 12 oczek przy niespełna 5 min do końca. Aż 6 Wojskowych” uzyskało 2-cyfrowy dorobek strzelecki: A. Nunez (15; 6 zb.), I. Sanon (13; 2 prz.), J. Nizioł (12; 4 zb., 5 ast.), J. Urbaniak (11; 8 zb., 3 prz., 2 bl.), N. Kirkwood (11; 7 zb., 3 ast., ale także 5 strat), K. Gray (10; 4 zb., 6 ast., 4 straty). Śląsk trafiał z wyraźnie lepszą niż Anwil skutecznością z gry (50% / 36%), a zwłaszcza za 2 (70% / 30%), wygrał punkty zmienników (35:25) i zbiórki 44:31. Drużyna A. Bagatskisa popełniła jednak zdecydowanie więcej strat od włocławian (17:10), co przełożyło się na ich przewagę 15:9 w zdobyczach z kontry.

Dzięki „trójkom” Fridrikssona i Wahla oraz lay-upowi Michalaka w kontrze Anwil po 2 minutach miał 2 razy więcej punktów niż WKS (8:4). Za moment trafieniem za 3 prowadzenie gości podwyższył Michalak (11:4), z kolei trener A. Bagatskis wziął przerwę na żądanie. Przez inauguracyjne 4,5 minuty „Wojskowi” popełnili jednak aż 5 strat, więc to „Rottweilery” ciągle dyktowały warunki gry. Po celnych rzutach Fridrikssona oraz Słupińskiego z dystansu ich zespół wygrywał odpowiednio 14:6 i 17:8, a lay-up Locketta podwyższył tę przewagę do 11 „oczek” (19:8). Na skutek kolejnej „trójki” Fridrikssona było 22:10 dla włocławian. Po przeciwnej stronie tą samą zdobyczą zrewanżował mu się Urbaniak, zaś Kirkwood trafił przy wejściu podkoszowym – gospodarze odrobili 5 punktów (15:22). Tę zaliczkę Anwil utrzymał do końca 1. kwarty, w której pokonał Śląsk 27:20 – głównie w efekcie swojej znakomitej celności 7/11 za 3 (63%).

Tymczasem 2. odsłonę kujawska drużyna otworzyła serią 7:0, zwieńczoną celnym rzutem Pearsona za 3 na 34:20. Trener Bagatskis znów wziął czas. Interwencja szkoleniowca pomogła wrocławianom – następne 111 sek. wygrali oni 7:2, zmniejszając stratę do 9 „oczek” (27:36). Później 2 „trójki” Nuneza oraz trafienie Nizioła za 3 i Kirkwooda z półdystansu dopełniły run 20:6 w wykonaniu „Wojskowych” – od 20:34 do remisu 40:40. Po chwili Gray dał WKS-owi prowadzenie 43:40 skutecznym rzutem za 3. Łącznie Śląsk zamknął 1. połowę serią 26:13, lecz sekwencja negatywnych zdarzeń w jego ostatniej akcji ofensywnej pozbawiła go dodatniego rezultatu. Urbaniak popełnił stratę oraz sfaulował niesportowo – a Michalak wykorzystał 2 osobiste, gwarantując Anwilowi 1 punkt zaliczki do przerwy (47:46).

Kwarta numer 3 była bardzo wyrównana, o czym świadczą 4 zmiany prowadzenia i 2 remisy (49:49, 55:55). Punkt zwrotny tej części gry stanowiła seria 17:7 w wykonaniu wrocławian. Przy 128 sek. do zakończenia 3. partii rozpoczęli oni run trwający do połowy decydującej odsłony od 61:59 do 78:66. Podczas zrywu „Trójkolorowych” punktowali: Sanon, Urbaniak, Kulikowski, Nizioł i Penava (po 3) oraz Kirkwood (2). Przy stanie 78:66 zwycięstwo 18-krotnych mistrzów Polski wciąż pozostawało jednak niepewne, a brak koncentracji mógł się na nich zemścić.

Celne rzuty Wahla za 2 oraz Fridrikssona za 3 sprawiły, że Anwil zbliżył się na 7 „oczek” przy 02:48 na zegarze. Kilkadziesiąt sek. później skuteczną, indywidualną akcją 2-punktową popisał się Gray, zatem WKS odskoczył na 9 „oczek” (80:71). Gospodarze znaleźli się w analogicznej sytuacji, kiedy spod kosza trafił Urbaniak na 57 sek. przed końcem zmagań (82:73). Nerwowo zrobiło się jeszcze po tym, jak 5 punktów z rzędu zdobył Michalak (trójka i 2 osobiste), zmniejszając deficyt włocławian do zaledwie 4 „oczek” przy 32 sek. na grę. Gości nie było już stać na więcej, natomiast w szeregach Śląska rzuty wolne trafiali Urbaniak (1), Gray (1) oraz Nunez (2), który ustalił wynik starcia na 86:79 dla miejscowych.


WKS odniósł 2. zwycięstwo z rzędu, jak również 9. zwycięstwo na 11 swoich ostatnich spotkań Orlen Basket Ligi. Wygrana Święta wojna pozwoliła mu awansować na 1. miejsce w tabeli (bilans 9:4) choć wiąże się ono z tym, że mecz Śląska zaczął 13. kolejkę PLK, zaś Trefl, King i Górnik mają po 1 zaległym spotkaniu.


WKS Śląsk Wrocław – Anwil Włocławek 86:79 (20:27, 26:20, 19:14, 21:18)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Nunez 15 (3), Sanon 13 (3), Nizioł 12 (2), Urbaniak 11 (1), Kirkwood 11 (1), Gray 10 (1), Penava 7 (1), Djordjević 4, Kulikowski 3 (1).

Punkty dla Anwilu: Fridriksson 16 (5), Michalak 13 (1), Wahl 11 (1), Borowski 9 (2), Lockett 8 (1), Mucius 6, Slaughter 6 (2), Słupiński 5 (1), Pearson 5 (1).

Zdjęcie: Grzegorz Pawlak (https://www.instagram.com/gpfotoorg/)

Wideo: Orlen Basket Liga, WKS Śląsk Wrocław