WKS znów pokonał Bahçeşehir! „Trójkolorowi” przełamali wyjazdową klątwę
Śląsk Wrocław pokonał w Stambule Bahçeşehir 82:80! Dzięki temu „Trójkolorowi” – dla których był to ostatni mecz wyjazdowy w tej edycji EuroCup – zamkną fazę grupową z 1 zwycięstwem w obcej hali. WKS wygrywał przez większość starcia, do czego przyczyniła się seria 14:2 (w tym 12:0) z 2. kwarty, dająca Wrocławianom 11 punktów przewagi (40:29). Chociaż w 3. partii Bahçeşehir poprzez run 11:2 zbliżył się do nich na 2 „oczka” (51:53), wyszedł później na prowadzenie, a końcówka była zacięta, Śląsk udźwignął presję oraz pokonał faworyzowanych Turków już 2. raz w tym sezonie. Największy udział mieli w tym K. Gray (double-double: 19 pkt i 10 ast.), S. Djordjević (17 pkt, 7 zb.), N. Kirkwood (13 pkt, 5 zb.). „Wojskowi” trafiali częściej niż przeciwnicy za 2 (52% – 41%) i za 3 (46% – 25%), mieli także więcej asyst (18:14). Jednocześnie przegrali jednak zbiórki 36:41 i popełnili więcej strat (16:9). W gr. A bilans 5:12 plasuje WKS na 9. miejscu.
„Trójkolorowi” źle rozpoczęli rywalizację – po 3 minutach przegrywali 2:8. Kolejne 5 „oczek” zdobył dla nich Gray, zmniejszając ich stratę do 7:10. Deficyt Śląska pozostawał taki sam przy 155 sek. do końca 1. odsłony (13:16), ale za chwilę 2 trafienia Djordjevicia spod tablicy pozwoliły gościom prowadzić 17:16. Właśnie Serb ustalił wynik inauguracyjnej części gry – znów zapunktował po indywidualnej akcji podkoszowej, zaś WKS wygrywał 20:18. Po słabym starcie była to dla niego świetna informacja.
Nie upłynęła jeszcze pełna minuta 2. kwarty, kiedy „Wojskowi” zyskali 6-punktową zaliczkę wskutek celnych rzutów Kulikowskiego i Djordjevicia za 2 (24:18). Bahçeşehir odpowiedział jednak serią 6:0, zwieńczoną lay-upem Ponitki na 24:24. Krótko trwała walka kosz za kosz, ponieważ od stanu 27:26 dla gospodarzy Śląsk wykonał run 14:2 (w tym 12:0), czym w ciągu 165 sek. zbudował 2-cyfrową przewagę (40:29). Lepiej w końcówce 1. połowy spisali się Turcy, wygrywając 3,5-minutowy fragment zmagań 6:2. Do przerwy 18-krotni mistrzowie Polski prowadzili zatem 42:35, a taki wynik mógł napawać ich kibiców optymizmem.
W 3. odsłonie długo wydawało się, że WKS na dobre przejął kontrolę nad przebiegiem boiskowych wydarzeń. Wygrywał bowiem 9 „oczkami” w efekcie lay-upu Nuneza (44:35), 8 punktami po trafieniu Graya z półdystansu (46:38) i po jego 2 celnych rzutach wolnych (48:40) czy wreszcie ponownie 11 „oczkami”, kiedy Nunez przymierzył zza łuku (51:40). Bahçeşehir przez 3 minuty i 15 sek. ofensywną szarżą 11:2 zniwelował jednak swój deficyt do 1 skutecznej akcji – 51:53. Impuls do poprawy gry dali „Trójkolorowym” rezerwowi – Kulikowski i Wiśniewski trafili po rzucie za 3, więc Śląsk w 27 sek. odskoczył na 59:51. Kolejny raz Turcy lepiej zamknęli kwartę – jej ostatnie 100 sek. wygrali 6:1, zmniejszając stratę do 3 „oczek” (57:60). Zapowiadało to zaciętą walkę o zwycięstwo.
Gospodarze wrzucili wyższy bieg, chcąc w pełni odebrać Wrocławianom inicjatywę. Łącznie na przełomie 3. i 4. partii zanotowali run 12:1, wychodząc na prowadzenie 61:60 bezpośrednio dzięki podkoszowemu trafieniu Ponitki, który za moment wykorzystał jeszcze 2 osobiste (63:60). Tymczasem zespół A. Bagatskisa odzyskał energię, wygrywając 6:2 następne 2,5 minuty. Miał zatem punkt przewagi (66:65) w połowie decydującej kwarty. Dalsze akcje to znakomita postawa „Wojskowych” – odjeżdżali oni Bahçeşehirowi na 3 „oczka” (Urbaniak spod obręczy – 68:65), 4 „oczka” (Nunez z półdystansu po koźle – 70:66), aż 3-krotnie na 6 „oczek” (dwutakt Urbaniaka w kontrze – 72:66, lay-up Graya – 74:68, półdystansowy rzut Kirkwooda z odchylenia – 76:70). Kiedy N. Kirkwood znowu efektownie trafił z ok. 6 metrów, zwieńczył serię 16:5 autorstwa Śląska, wygrywającego 78:70 przy minucie do końca zmagań. Przez ten czas WKS popełnił aż 3 straty oraz pozwolił Turkom wykonać run 10:4 i oddać M. Flynnowi potencjalnie zwycięski dla miejscowych rzut za 3. Tej „trójki” Flynn jednak nie trafił, a 4 skuteczne osobiste Graya wystarczyły Wrocławianom do zwycięstwa 82:80. Zwycięstwa z wiceliderem gr. A, i to na jego terenie.
W Turcji zabrakło J. Nizioła oraz I. Sanona – obu z meczu wyeliminowała kontuzja.
Mateusz Ponitka, kapitan reprezentacji Polski grający dla Bahçeşehiru, zapisał na swoim koncie 9 pkt (3/8 z gry, 2/2 za 1), 4 zb., 1 ast., 1 prz. i 2 straty.
Bahçeşehir College Stambuł – WKS Śląsk Wrocław 80:82 (18:20, 17:22, 22:18, 23:22)
STATYSTYKI (kliknij)
Punkty dla Bahçeşehiru: Flynn 26 (2), Williams 11, Sipahi 10, Ponitka 9 (1), Cavanaugh 9, Ford 8, Homesley 6 (1), Koprivica 6, Hale 5 (1).
Punkty dla Śląska: Gray 19 (1), Djordjević 17, Kirkwood 13 (1), Nunez 9 (1), Kulikowski 6 (1), Urbaniak 6, Penava 4, Wiśniewski 3 (1), Czerniewicz 3 (1), Coleman-Jones 2.
Zdjęcie: Grzegorz Pawlak (https://www.instagram.com/gpfotoorg)
Wideo: BKT EuroCup

