WKS zwycięski po raz 4. z rzędu! Śląsk pokonał GKS i zbliżył się do play-offów

WKS zwycięski po raz 4. z rzędu! Śląsk pokonał GKS i zbliżył się do play-offów

Śląsk Wrocław pokonał GKS Tychy 94:86 i odniósł 4. zwycięstwo z rzędu! Najskuteczniejszy wśród „Trójkolorowych” był M. Pławucki, autor 26 pkt. i 3 ast. Równie dobrze zagrał J. Grzeliński, notując 21 pkt. i 5 ast. Kolejne double-double w tym sezonie zaliczył A. Dziewa, który do 17 pkt. dołożył 10 zb. Dwucyfrowy dorobek strzelecki mieli jeszcze K. Michałek (10 pkt.) i J. Musiał (10 pkt., 4 zb.). Warto podkreślić, że Musiał wystąpił w meczu z Tychami, choć kilka godzin wcześniej w starciu o brąz MP U20 w Radomiu rzucił 19 pkt. i poprowadził WKS do medalu. Hej, Śląsk!

Wrocławianie świetnie rozpoczęli mecz. Już po 1,5 minuty prowadzili 7:1. Kiedy kilkadziesiąt sekund później lay-up trafił Kutta, było 9:4 dla Śląska. Goście odpowiedzieli jednak serią 7:2, dzięki której w połowie kwarty doprowadzili do remisu 11:11. Następnie przez niemal 2 minuty żaden z zespołów nie mógł zdobyć punktów, ale niemoc przełamali Pławucki i Jankowski, którzy wymienili się „trójkami” (14:14). Lepiej 1. odsłonę zamknął WKS, który ostatnie 3 minuty tej części wygrał 7:2 i prowadził 21:14.

„Wojskowi” kontynuowali dobrą grę w 2. kwarcie. Wyraźnie przejęli inicjatywę i choć obserwowaliśmy wyrównaną walkę, to Śląskowi udało się powiększyć przewagę z inauguracyjnej odsłony. Pomógł w tym przede wszystkim run 13:0, który WKS rozpoczął przy wyniku 21:21. Do przerwy GKS zdołał jeszcze zbliżyć się do gospodarzy na 7 punktów, ale tuż przed przerwą akcję spod kosza wykończył „Grzelu” – dzięki temu „Trójkolorowi” wygrywali 40:31, co odzwierciedlało obraz gry.

Po kilku minutach 3. odsłony Śląsk uciekł rywalowi na 15 punktów. Po trafieniu Michałka było 56:41 na 6 minut przed końcem kwarty. Niestety GKS zakończył ją serią 17:8, więc przed decydującą ćwiartką przegrywał tylko 58:64. Wydawało się, że końcówka meczu może być zacięta.

Na początku 4. kwarty WKS zaliczył jednak znakomitą serię 11:0! Aż 3 akcje z rzędu skończył Grzeliński, po chwili „trójkę” dodał Musiał, a punkty na 75:58 zdobył Dziewa. Pogoń gości rozpoczął Kulon, który rzucił 5 punktów z rzędu. Jankowski zdobył kolejne 2 punkty, zaś Słupiński dorzucił 3 – wystarczyło 2,5 minuty, aby GKS zbliżył się na 68:75. Serię 10:0 w wykonaniu tyszan przerwał Musiał, który znów przymierzył zza łuku (78:68). Po tym, jak 2 osobiste wykorzystał Słupiński, „trójkę” na 81:70 trafił Pławucki. Z kolei na punkty Słupińskiego spod basketu „Spławik” odpowiedział, trafiając z półdystansu (83:72). Do końca pozostały 3 minuty.

Głównie dzięki dobrej grze Kulona i Jankowskiego przyjezdni zmniejszyli swoją stratę do zaledwie 5 punktów, gdy zegar wskazywał 55 sekund na grę. Za chwilę 2 „oczka” zdobył Dziewa, ale za moment 2 rzuty wolne Szymczaka dały wynik 82:87. Przez ostatnie 34 sekundy kluczowe osobiste trafiali jednak Pławucki (2), Grzeliński (1) i Musiał (4), więc Śląsk dowiózł zwycięstwo do końca. Tym samym wygrał 4. raz z rzędu i wskoczył na 7. miejsce w tabeli!


Znakomity występ ma za sobą Marcin Pławucki, który od kilku tygodni imponuje formą. 5 ostatnich spotkań to dla „Spławika” śr. 20,2 pkt., 58% z gry, 44% zza łuku, 2,4 ast. i 1,6 prz. Dodatkowo Pławucki trafia ważne rzuty w końcówkach meczów. Z tak grającym Marcinem wrocławianie mają znacznie większe szanse na awans do fazy play-off. Świetnie wypadł także Jan Grzeliński, który coraz lepiej zarządza grą Śląska na rozegraniu. Wychowanek WKK zaliczył 21 pkt., 2 zb., 5 ast. i 1 prz. Niezawodny Aleksander Dziewa skompletował swoje 9. double-double w rozgrywkach, notując 17 pkt. i 10 zb. Pod tablicami dobrze wspierał go Karol Michałek, autor 10 pkt., 3 zb. i 2 bl. Podziw budzi postawa Jakuba Musiała, który do 10 pkt. dołożył 4 zb., 2 ast., 1 prz. i kluczowe rzuty wolne, mimo że jeszcze parę godzin wcześniej walczył o brąz MP U20 w… Radomiu (zdobył 19 pkt., najwięcej w Śląsku). Na uznanie zasłużył również Tomasz Żeleźniak, kolejny medalista MP U20, który wrócił z Radomia na mecz 1. ligi i był gotów do gry, ale decyzją trenera nie wybiegł na parkiet.


Filmowy zapis meczu: http://bit.ly/2CXly7M.


Następny mecz Śląska już w sobotę, 10 marca. WKS zmierzy się na wyjeździe z Jamalex Polonią Leszno, czyli 2. drużyną w tabeli 1. ligi. Początek zmagań o godz. 18:00.


WKS Śląsk Wrocław – GKS Tychy 94:86 (21:16, 19:15, 24:27, 30:28)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Pławucki 26 (5), Grzeliński 21 (1), Dziewa 17 (3), Michałek 10, Musiał 10 (2), Kutta 4, Ratajczak 3 (1), Mroczek 3 (1).

Punkty dla GKS-u: Jankowski 24 (3), Kulon 20 (2), Szymczak 15 (2), Słupiński 11, Małgorzaciak 10, Kowalewski 5 (1), Deja 1.

#ŚląskWrocław pokonał #GKSTychy 94:86 i odniósł 4. zwycięstwo z rzędu! Najskuteczniejszy wśród „Trójkolorowych” był M….

Publié par SLASK.polskikosz.pl sur dimanche 4 mars 2018

Źródła: Anastasiia Zabolotnya (https://www.facebook.com/ananastiaphoto/), Facebook / SLASK.polskikosz.pl (https://www.facebook.com/SLASK.polskikosz/), Twitter / @slaskpolskikosz (https://twitter.com/slaskpolskikosz), WKS Śląsk Wrocław.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *