Derby dla Śląska! WKS bezlitosny dla Górnika

Derby dla Śląska! WKS bezlitosny dla Górnika

Koszykarskie derby Dolnego Śląska dla WKS-u! „Trójkolorowi” pokonali u siebie Górnika Wałbrzych 100:75, głównie dzięki 3. kwarcie wygranej 26:12. Zespół A. Bagatskisa zdominował Wałbrzyszan pod koszem – był lepszy w zdobyczach z pola 3 sek. aż 50:22 i trafiał za 2 ze skutecznością 67% (przy 47% rywala), a także zdeklasował gości w zbiórkach 50:28, w tym 18:6 w ofensywnych, dzięki czemu zwyciężył w punktach 2. szansy 14:4. Dodatkowo WKS rozdał 2 razy więcej asyst niż Górnik (22:11), przy równej liczbie strat obu drużyn (12). Ton w ataku nadawali Wrocławianom kapitan J. Nizioł (18 pkt, 5/9 z gry, 6/6 za 1) oraz N. Kirkwood (16 pkt, 7 zb., 5 ast., 3 prz.). Po 12 „oczek” uzyskali I. Sanon (4 zb., 8 ast.) ze S. Djordjeviciem (6/7 z gry), J. Urbaniak skompletował double-double (11 pkt, 12 zb.), a solidny występ zanotował A. Penava (11 pkt, 6 zb., 2 prz.). Dla Śląska to 12. tryumf na 14 ostatnich spotkań PLK. Pod względem odsetka zwycięstw „Wojskowi” wciąż mają najlepszy bilans w lidze (15:5).

Po inauguracyjnych 2 minutach było 2:2 na skutek podkoszowych trafień Bensona i Djordjevicia. Następnie Benson wymienił się trafieniami 2-punktowymi z Sanonem, a „trójkami” z Kirkwoodem, dlatego mieliśmy remis 7:7. Drużyny wymieniały się skutecznymi akcjami – w połowie kwarty na tablicy widniał wynik 13:13. W międzyczasie wsadami popisali się Nizioł (w kontrze) oraz Djordjević (po podaniu Sanona). W efekcie punktów Serba wrocławski zespół prowadził 17:15, za chwilę Nizioł przymierzył za 3 na 20:15. Trener Adamek wziął przerwę na żądanie. Odpowiedź na późniejszą „trójkę” Bensona stanowiły trafienia 3-punktowe Kirkwooda i Penavy – dające Śląskowi prowadzenie 26:18. Wsad Williamsa w szybkim ataku podwyższył tę przewagę do 2-cyfrowej (28:18). Na zakończenie 1. kwarty WKS jej nie utrzymał, bo M. Garcia trafił za 3 z połowy boiska, zmniejszając tym stratę Wałbrzyszan do 23:30. Inicjatywa była już jednak wyraźnie po stronie gospodarzy.

„Wojskowi” weszli w 2. odsłonę serią 5:0, złożoną z 2 osobistych Wiśniewskiego oraz rzutu Penavy zza łuku (35:23). Tymczasem Górnik zrewanżował się przeciwnikowi, wykonując run 8:2, zmniejszający deficyt do 6 „oczek” (31:37). A. Bagatskis zareagował time-outem. Po nim obserwowaliśmy indywidualną serię 5:0 autorstwa J. Nizioła (2 osobiste i „trójka” – 42:31). Zryw 7:0 ze strony Śląska dopełnił Urbaniak – wsadem na 44:31. Ogółem WKS zaliczył run 10:2, zwieńczony skuteczną próbą Czerniewicza za 3 (47:33). Przed przerwą Górnik za sprawą serii 8:3 zbliżył się jeszcze do Wrocławian na 7 punktów (46:53), lecz końcówkę 1. połowy przejął N. Kirkwood – przez ostatnie 26 sek. zanotował 2 trafienia z półdystansu i przechwyt. Drugi z jego celnych rzutów (buzzer-beater) doprowadził do wyniku 57:46. Przy nim derbowi rywale zeszli do szatni.

W 3. ćwiartce oglądaliśmy popis Śląska, który ograniczył gości do 12 „oczek” i skuteczności 3/14 z gry (21%) oraz wymusił 2 straty. Tymczasem gospodarze zdobyli w tej części gry 26 punktów, wykonali także trwający 5 minut i 50 sek. run 18:2, skutkujący 28-punktowym prowadzeniem WKS-u (78:50). Podczas zrywu ofensywnego „Wojskowych” po 6 „oczek” zapisali w statystykach Djordjević i Nizioł. Wynik 30 minut zmagań – 83:58 – „trójką” ustalił natomiast Nunez. Pojedynek wydawał się rozstrzygnięty.

Potwierdziła to 4. partia – w niej Wrocławianie potrzebowali 6 minut, aby zbudować 33-punktową zaliczkę (96:63), najwyższą w tym meczu. Od tej chwili koncentracja w szeregach 18-krotnych mistrzów Polski spadła, co wykorzystał Górnik, notując serię 12:2, zmniejszającą jego stratę do 23 „oczek” (75:98) przy 19 sek. do końca rywalizacji. Przed ostatnią syreną lay-up w dwójkowej akcji z Czerniewiczem trafił jeszcze Penava, więc ostatecznie Śląsk rzucił równo 100 punktów, tryumfując 100:75. Zrewanżował się zatem Wałbrzyszanom za bolesną porażkę z 2. kolejki (83:85 po decydującej „trójce” L. Cabbila).


Wśród „Trójkolorowych” w spotkaniu nie wystąpili K. Gray i B. Kulikowski, którzy zmagają się z kontuzjami. Z kolei T. Sternicki, który wrócił do składu po urazie kolana, nie był jeszcze całkowicie gotów do gry i nie wybiegł na parkiet.

Według oficjalnych statystyk FIBA – mecz w Hali Stulecia obejrzało 4216 widzów.


WKS Śląsk Wrocław – Górnik Zamek Książ Wałbrzych 100:75 (30:23, 27:23, 26:12, 17:17)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Nizioł 18 (2), Kirkwood 16 (2), Sanon 12, Djordjević 12, Urbaniak 11 (1), Penava 11 (2), Nunez 9 (1), Czerniewicz 5 (1), Williams 4, Wiśniewski 2.

Punkty dla Górnika: Taylor 15 (1), Anderson 15, Benson 13 (2), Garcia 12 (2), Cabbil 10, Jogėla 5 (1), Bojanowski 2, Kulka 2, Puchalski 1.


Zdjęcie: Grzegorz Pawlak (https://www.instagram.com/gpfotoorg)

Wideo: Orlen Basket Liga