Nierówny Exact Systems Śląsk przegrał z Basketem Poznań. Słaba 1. połowa WKS-u

Nierówny Exact Systems Śląsk przegrał z Basketem Poznań. Słaba 1. połowa WKS-u

Exact Systems Śląsk Wrocław przegrał w Kosynierce z Basketem Junior Poznań 70:81. W meczu XVI kolejki 2. ligi o zwycięstwie zdecydowała 1. połowa – przegrana przez Śląsk 37:49. Ostatnie 2 kwarty „Trójkolorowi” minimalnie wygrali (33:32), ale w kluczowych momentach zabrakło im pomysłu na grę w ataku i konsekwencji. Najlepiej w Śląsku wypadli Szymon Walski (20 pkt, 8/14 z gry, 6 zb.) oraz Mikołaj Styczeń (20 pkt, 4 zb., 4 prz.). Zespół Jacka Krzykały trafiał z gry na gorszej skuteczności niż Basket (40% – 48% z pola, 48% – 53% za 2 pkt, 25% – 41% z dystansu) oraz przegrał rywalizację w zbiórkach (39:40) i asystach (12:17). Był też zdecydowanie słabszy w punktach z kontraktu (22:4 dla poznanian). W efekcie WKS poniósł 11. porażkę w swoim 15 spotkaniu w bieżących rozgrywkach.

Pierwsze minuty starcia były wyrównane, a drużyny szły łeb w łeb. W Śląsku dobrze prezentował się Styczeń, który przez 4 minuty zdobył 6 punktów. WKS wypracował sobie kilkupunktową przewagę (13:7), ale później stanął w ataku, a Basket zaliczył szybką serię 9:0. Dzięki temu wyszedł na prowadzenie 16:13. Poznański zespół uciekł WKS-owi na dystans około 2–3 trafień i utrzymał tę zaliczkę do końca 1. kwarty. Wygrał ją 21:17, przez większość czasu dyktując warunki gry.

Gra wyglądała podobnie w początkowych minutach 2. odsłony. Najpierw Basket odskoczył na kilka „oczek” (23:19), potem natomiast Szymon Walski – trafiając „trójkę” i 2 osobiste – dał Śląskowi prowadzenie 24:23. W kolejnych akcjach „Wojskowi” stracili jednak rytm w ofensywie, co rywal wykorzystał, notując run 5:0 (29:24). Gospodarzom brakowało konsekwencji po obu stronach parkietu, a na błędach Śląska zyskał (grający równo) Basket. Na 4 minuty przed przerwą jego przewaga wynosiła już 10 „oczek” (39:29). I nadal rosła. W 56 sekund powiększyła się do 14 punktów (44:30 po skutecznej kontrze Sobiecha). Po 1. połowie goście prowadzili 49:37 i wydawało się, że w pełni kontrolują przebieg boiskowych wydarzeń.

Przez inauguracyjne 3 minuty 2. połowy Basket miał około 10 punktów zaliczki. Dzięki „trójce” Walskiego oraz trafieniom Stycznia i Walskiego po indywidualnych akcjach Exact Systems Śląsk zniwelował stratę do 48:53. Mocno przyczyniła się do tego żelazna obrona wrocławian (7 „oczek” Basketu w 7,5 minuty). Poznańska drużyna zamknęła jednak 3. kwartę serią 11:5, więc po 30 minutach jej przewaga była minimalnie niższa niż po 1. połowie – 64:53. Podopieczni Bartosza Sikorskiego wciąż grali równiej i konsekwentniej.

W 2,5 minuty 4. kwarty „Trójkolorowym” udało się odrobić 4 punkty (60:67). Wystarczyły jednak 4 celne osobiste Marka, aby deficyt Śląska wzrósł do wysokości sprzed ostatniej ćwiartki – 71:60. Wrocławianie się nie poddawali – powrócili do gry serią 7:1 (5 „oczek” Stycznia, 2 Walskiego). Przy stanie 67:72 na niespełna 3 minuty przed końcem Śląsk miał jeszcze szanse na zwycięstwo. Tymczasem następne 70 sekund było dla WKS-u katastrofalne. Zespół Jacka Krzykały przegrał je bowiem 0:7 (od 67:72 do 67:79), co przy dużej stabilności gry Basketu pozbawiło „Wojskowych” jakichkolwiek złudzeń. Przez finalne 1,5 minuty Śląsk zdołał nieznacznie zmniejszyć rozmiar swojej porażki. Ostatecznie Basket tryumfował 81:70, dzięki czemu w tabeli II-ligowej gr. D zrównał się z WKS-em – obie drużyny mają teraz bilans 4–11 (czyli 19 punktów).


Exact Systems Śląsk Wrocław – Enea Basket Junior Poznań 70:81 (17:21, 20:28, 16:15, 17:17)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Styczeń 20 (1), Walski 20 (2), Kozłowski 8 (1), Siembiga 7, Azimka 6, Garwol 3 (1), Bereszyński 3 (1), Wojciechowski 2, Dominiak 1.

Punkty dla Basketu: Sobiech 26 (1), Stankowski 14 (2), Fiszer 12 (2), Marek 11, Szymański 7 (1), Bednarek 5 (1), Maćkowiak 3 (1), Lewandowski 3 (1).


Zdjęcie: Karolina Bąkowicz (https://twitter.com/k_bakowicz)

Dziennikarz, polonista, edytor.