Zacięte derby dla TBS Śląska! WKS powrócił na 8. miejsce w tabeli

Zacięte derby dla TBS Śląska! WKS powrócił na 8. miejsce w tabeli

W 2. odsłonie derbów Wrocławia w tym sezonie TBS Śląsk II pokonał po dogrywce WKK 94:92! Tym samym „Trójkolorowi” zrewanżowali się rywalowi zza miedzy za dotkliwą porażkę z 1. rundy sezonu zasadniczego (65:85). Poniedziałkowy mecz w Kosynierce był kwintesencją derbów – nie brakowało w nim zaciętej rywalizacji i zwrotów akcji (18 zmian prowadzenia i 16 remisów) oraz fizycznej walki i kluczowych trafień obu zespołów. Do dogrywki 7 sek. przed końcem 4. kwarty doprowadził Kacper Gordon, który z trudnej pozycji trafił „trójkę” na 83:83. W całym spotkaniu Gordon miał 18 pkt (6/15 z gry, 5/8 zza łuku), 4 zb. i 8 ast. W Śląsku znakomicie spisali się także Aleksander Leńczuk (22 pkt, 8/12 z gry, 5 ast., 2 prz., ale i 5 strat), Jan Wójcik (16 pkt, 6/9 z gry, 8 zb.), Sebastian Rompa (13 pkt, 6/10 z pola, 6 zb., 2 bl.) i Kacper Marchewka (12 „oczek” – w tym 5 z 11 pkt WKS-u w dogrywce). Z kolei Tomasz Żeleźniak zdobył tylko 2 pkt z linii, lecz dołożył do nich aż 13 zb. oraz 6 ast. i 2 bl. W drużynie WKK najlepiej prezentował się Jakub Patoka (double-double: 21 pkt i 12 zb.; 4 ast., 3 prz.). „Wojskowi” przegrali zbiórki 41:47 i popełnili 18 strat, trafiali jednak z dobrą skutecznością (52% z gry, 42% z dystansu), rozdali więcej asyst niż przeciwnicy (23:14) i wygrali bloki 8:5. Po zwycięstwie WKS (bilans 14–14) awansował na 8. miejsce w tabeli 1. ligi. Hej, Śląsk!

„Wojskowi” doskonale zaczęli mecz – pierwsze 2,5 minuty wygrali 9:2, w czym mocno pomogła im agresywna i konsekwentna obrona. WKK nie zamierzało jednak pozwolić Śląskowi na dyktowanie warunków. Serią 8:2 w równo 100 sekund zmniejszyło swój deficyt do minimum – 10:11. W następnych akcjach nieznacznie przeważał WKS, który po „trójce” Walskiego prowadził 18:13. Przez kilka minut zespół Dušana Stojkova utrzymywał przewagę na poziomie 2–3 trafień, ale od stanu 14:20 goście zanotowali run 6:0, co dało im remis. Remisem zakończyła się też cała 1. kwarta (25:25), a wynik dobrze oddawał zaciętość rywalizacji.

Do połowy 2. odsłony żaden z zespołów nie mógł przejąć inicjatywy – alley-oop od Leńczuka do Wójcika sprawił, że znów był remis (33:33). Kiedy Śląskowi udało się odskoczyć na 3 „oczka” po efektownej dobitce „2 + 1” w wykonaniu Wójcika (38:35), WKK odpowiedziało serią 10:0 (dzięki której wygrywało 45:38). Gospodarze całkiem pogubili się w ataku, a przeciwnik skrzętnie to wykorzystał. Na 1,5 sekundy przed przerwą Gordon akcją „3 + 1” zniwelował jednak stratę Śląska do 3 punktów – 42:45. Przy takim wyniku drużyny zeszły do szatni.

Żelazną obroną oraz (wreszcie) skutecznymi atakami Śląsk w 166 sekund 2. połowy wyszedł na prowadzenie 49:48. A chociaż potem powiększył zaliczkę do 5 punktów (lay-up Strzępka w kontrze – 53:48), to ostatnie 4 minuty i 47 sekund 3. kwarty podopieczni Tomasza Niedbalskiego wygrali 19:7, dzięki czemu decydującą odsłonę rozpoczęli z przewagą 67:60. Tymczasem ich rywale wyraźnie stracili rytm.

Śląsk potrzebował 4 minut, aby doprowadzić do remisu. Wygrał je 11:4, a wynik 71:71 widniał na tablicy po „trójce” Leńczuka. Z przerwy na żądanie dla WKK najbardziej skorzystał… Gordon, ponieważ w następnej akcji trafił floater (73:71). Wyrównał Koelner, trafiając 2 osobiste. W Śląsku znakomicie grali i Gordon, i Marchewka, który zdobył 5 „oczek” z rzędu (78:75). Kiedy pozostały 2 minuty gry, Prostak celnym rzutem z dystansu doprowadził do remisu 78:78. Taki wynik utrzymał się przez 76 sekund. Następnie zza łuku przymierzył Patoka. Na 39 sek. przed końcem Leńczuk trafił 2 rzuty wolne (80:81). Za chwilę Jędrzejewski wykończył akcję lay-upem, ale przy 12 sek. na zegarze Gordon trafił szaloną „trójkę” z rogu boiska – 83:83! Po przeciwnej stronie atak WKK nie przyniósł już punktów, więc zwycięzcę musiała wyłonić dogrywka.


W niej po 1,5 minuty nadal był remis (86:86). Ripostą na celny rzut wolny Patoki (87:86) stała się natomiast seria 7:0 w wykonaniu Śląska (w tym 5 „oczek” Marchewki). Spowodowała ona, że WKS prowadził 93:87, zaś do końca meczu pozostało 47 sekund. Wtedy 5 punktów z rzędu zdobyło WKK (2 skuteczne osobiste Rutkowskiego i „trójka” Koelnera – 92:93). Wynik 6 sek. przed syreną końcową ustalił Żeleźniak – trafiając 1 z 2 rzutów wolnych. W późniejszej akcji WKK rzut zza łuku przestrzelił Uberna, dlatego Śląsk tryumfował 94:92 i odniósł 10. w tym sezonie zwycięstwo na własnym boisku.


TBS Śląsk II Wrocław – WKK Wrocław 94:92 (25:25, 17:20, 18:22, 23:16, d: 11:9)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Leńczuk 22 (3), Gordon 18 (5), Wójcik 16, Rompa 13, Marchewka 12 (1), Walski 5 (1), Strzępek 4, Kozłowski 2, Żeleźniak 2.

Punkty dla WKK: Patoka 21 (2), Prostak 19 (3), Koelner 14 (3), Jędrzejewski 11, Sitnik 11 (1), Rutkowski 9 (1), Uberna 5 (1), Grzeliński 2.


Zdjęcie: Karolina Bąkowicz (https://twitter.com/k_bakowicz)

Dziennikarz, polonista, edytor.