Śląsk o klasę gorszy od Budućnosti na inaugurację

Śląsk o klasę gorszy od Budućnosti na inaugurację

Inaugurując sezon, Śląsk Wrocław uległ u siebie Budućnosti Podgorica 75:99. Goście byli zdecydowanie lepsi od „Trójkolorowych” w 2. i 4. kwarcie, które łącznie wygrali 54:31. Przed przerwą Czarnogórcy zanotowali serię 15:5 – czym w pełni przejęli inicjatywę i nie oddali wysokiego prowadzenia do końca zmagań. Budućnost trafiała z wyższą skutecznością niż WKS za 2 (56% – 45%), za 3 (42% – 36%) i za 1 (80% – 58%), rozgromiła Wrocławian w punktach zmienników 57:22, wygrała zbiórki aż 47:27 (w tym ofensywne 16:9) i miała więcej asyst (21:14). Wśród gospodarzy najlepiej spisali się A. Hickey (14 pkt, 5 zb., 4 ast.), M. Parsons (14 „oczek”), D. Robinson (double-double: 12 pkt, 11 zb.), I. Moore (10 „oczek”).

Kilka pierwszych akcji nie przyniosło punktów – wynik po 1,5 minuty otworzył Nizioł wsadem w kontrze (2:0). Kiedy minęło 3,5 minuty, mieliśmy natomiast remis 4:4. Potem 4 „oczka” z rzędu zdobył Moore (rzutem z półdystansu i wsadem), więc WKS odskoczył na 8:4. Przy 4 minutach do końca 1. kwarty „Wojskowi” dzięki dobitce Hickeya spod kosza prowadzili 12:6. Tyle samo wynosiła ich zaliczka 90 sek. później (16:10). Budućnost zareagowała jednak serią 5:0, zmniejszając swój deficyt do minimum (15:16), a Danny Franco wziął czas. Ogółem goście zamknęli inauguracyjną część gry poprzez run 12:3 – wygrywali zatem 22:19. Wrocławianie wyraźnie stracili inicjatywę.

Przez pierwsze 2 minuty 2. odsłony Budućnost rzuciła 2 razy więcej punktów niż Śląsk (8:4) – było 30:23 dla niej. Trener Franco zaintereweniował kolejnym time-outem. Tymczasem świetna dyspozycja zza łuku pozwoliła Czarnogórcom 2-krotnie odjechać na 10 „oczek” – trafiali Ferrell (33:23) i Shayok (38:28). W połowie kwarty Budućnost serią 15:5 zyskała 14-punktową przewagę (42:28). Na 2 minuty przed przerwą jej zapas był jeszcze większy (46:31). W 1. połowie Budućnost uciekła nawet na 18 „oczek” – 51:33. Przy takim wyniku drużyny zeszły do szatni.

Niespełna 3 minuty od startu 2. połowy WKS po „trójce” Nizioła przegrywał 40:56. Z kolei kiedy Parsons popisał się akcją „3+ 1”, strata „Wojskowych” zmalała do 15 punktów (44:59), a Hickey „trójką” doprowadził do stanu 47:59. W kolejnej akcji Hickey znów trafił za 3 (tym razem o tablicę), a Wrocławianie przegrywali 50:62. Przez następne 3,5 minuty Budućnost znów zdobyła 2 razy więcej „oczek” niż gospodarze (10:5) – po trafieniu Kobliara prowadziła 72:55. Do decydującej odsłony przystąpiła zaś z 16-punktową zaliczką (74:58).

Ostatnia partia była formalnością. Raz Śląskowi udało się na chwilę przejąć inicjatywę – wtedy zauważalnie zmniejszył własny deficyt serią 7:0, którą doszedł rywala na 65:76. Od wyniku 68:80 przewaga Budućnosti stawała się jednak coraz wyraźniejsza. Trafiali Morgan (za 3 – 83:68), Iverson (spod kosza – 85:70), Kovliar (2 osobiste – 88:72), znów Morgan (akcja „2 + 1” – 95:75) czy Djordjević (półhak z bliska), który ustalił końcowy rezultat na 99:75 dla przyjezdnych.


WKS Śląsk Wrocław – Budućnost VOLI Podgorica 75:99 (19:22, 14:29, 25:23, 17:25)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Hickey 14 (2), Parsons 14 (1), Robinson 12 (1), Moore 10, Scruggs 7 (1), Nizioł 7 (1), Egbunu 6, Sternicki 3 (1), Luc 2.

Punkty dla Budućnosti: Morgan 23 (4), Molinar 15 (1), Kovliar 11 (1), Ferrell 10 (2), Shayok 9 (1), Bouteille 9 (1), Smith 6, Djordjević 6, Jovanović 5 (1), Boutsiele 5.

Zdjęcie: Grzegorz Pawlak (https://www.instagram.com/gpfotoorg)

Wideo: BKT EuroCup, WKS Śląsk Wrocław