WKS przegrał w Gdyni. „Wojskowi” bez animuszu

WKS przegrał w Gdyni. „Wojskowi” bez animuszu

W 3. meczu ćwierćfinału PLK „Trójkolorowi” ulegli na wyjeździe Arce Gdynia 75:86, więc prowadzą w serii 2:1. Kluczowy dla przebiegu zmagań okazał się run 15:2, którym Arka w 2. kwarcie zbudowała kilkunastopunktową przewagę. W 2. połowie Śląsk zbliżył się do rywala na 5 czy 7 „oczek”, jednak Gdynianie zrewanżowali się seriami 7:0 w 3. kwarcie i 11:2 w 4. odsłonie, znowu odjeżdżając WKS-owi. W szeregach „Wojskowych” najlepiej zaprezentowali się J. Nizioł (19 pkt, 7 zb., 5 ast.) oraz J. Urbaniak (15 pkt, 7 zb., 2 bl.). Wrocławianie przegrali punkty rezerwowych 32:41, trafiali z wyraźnie gorszą niż Arka skutecznością za 2 (42% – 58%), a dodatkowo rozdali mniej asyst (19:23) i popełnili więcej strat (15:14) niż przeciwnik.

Pierwsze 3 minuty wypadły na korzyść Śląska, który wygrywał 7:4, zaś Nizioł zdążył już zdobyć 5 pkt. Kiedy minęło jeszcze 1,5 minuty, WKS dzięki 2-punktowym trafieniom swojego kapitana i Kirkwooda prowadził 11:7. Gdynianie odpowiedzieli serią 7:2, zwieńczoną „trójką” Barretta, przegonili jednak Wrocławian (14:13). Reakcję „Wojskowych” stanowiła skuteczna próba Urbaniaka za 3 (16:14). Niemniej w następnych minutach to Arka dyktowała tempo gry, dzięki czemu wygrywała po skutecznych rzutach: Barretta (z dystansu – 17:16), „Zyzia” (2-krotnie za 1 – 19:16), ponownie Barretta (lay-up – 21:18), Barbitcha („trójka” – 24:20). Tymczasem goście nie pozwolili drużynie trenera Česnauskisa zbudować większej przewagi, dlatego w efekcie kolejnego trafienia Urbaniaka za 3 przegrywali tylko 23:24. Za chwilę Urbaniak wyrównał stan rywalizacji celnym osobistym (24:24). Ostatnia minuta 1. kwarty należała do Arki, która zwyciężyła w niej 4:0 – po inauguracji zmagań było zatem 28:24 dla niej.

Na starcie 2. odsłony Nizioł i Garbacz wymienili się „trójkami” (31:27), ale na skutek własnego przechwytu Nizioł przymierzył z dystansu, prawie natychmiast zmniejszając stratę Śląska do minimum (30:31). Od połowy kwarty gospodarze przejęli inicjatywę – wykonali run 15:2 (w tym 10:0), odskakując na 46:32 przy 2,5 minuty na grę w 1. połowie. Otrzeźwiło to WKS, który w tym czasie był lepszy 6:2, a alley-oop duetu Nizioł & Djordjević zniwelował deficyt 18-krotnych mistrzów Polski do 10 „oczek” (38:48). Przy takim rezultacie drużyny zeszły do szatni.


Śląsk zaczął 2. połowę serią 5:0 (Williams spod kosza, Gray za 3), więc odrobił połowę strat (43:48). Trójmiejski zespół odpowiedział jednak 5 punktami Tubutisa z rzędu, a tym samym wrócił do swojej zaliczki z przerwy (53:43). Po dwójkowej akcji Barbitcha z Ljubiciciem zmobilizowani Gdynianie uciekli na 12 „oczek” (55:43). Czas mijał, zaś przewaga Arki, która grała na wyższych obrotach niż WKS, wciąż pozostawała mniej więcej taka sama. Na niespełna 3 minuty przed końcem 3. kwarty Łączyński trafił rzut wolny – na tablicy widniał wynik 61:49 dla miejscowych. Po 3. części meczu prowadzili oni natomiast 66:54. „Wojskowi” potrzebowali dużej poprawy swojej ofensywy i większego zrywu w ataku, aby nadal myśleć o zwycięstwie.

Do połowy 4. partii Śląsk zdołał dojść do Arki na 7 pkt (wsad Nizioła – 66:73). Wydawało się, że wreszcie rozkręci się w ataku oraz powalczy w zaciętej końcówce, lecz Gdynianie popisali się serią 11:2 (w tym 8:0), złożoną z dobitki Tubutisa spod tablicy, lay-upu i floatera Łączyńskiego, 2 celnych osobistych Barbitcha, „trójki” Zyskowskiego, która zapewniła gospodarzom 16-punktową zaliczkę (84:68) przy 02:42 na zegarze. Ten zryw pozbawił WKS szans na zwycięstwo, bo choć szybko zanotował on run 7:0 (Williams spod kosza; 5 „oczek” Czerniewicza w 26 sek.), to przy wyniku 75:84 zostały mu tylko 62 sek. na dalszą pogoń. Arka tryumfowała 86:75, pokazując, że w tym ćwierćfinale nie stoi jeszcze na straconej pozycji.


Wśród „Wojskowych” zabrakło I. Sanona, rehabilitującego śródstopie po przeciążeniowym złamaniu. Ze względu na limit obcokrajowców mecz opuścił z kolei A. Nunez. Według oficjalnych statystyk FIBA starcie w Polsat Plus Arenie Gdynia obejrzało 2132 widzów.


AMW Arka Gdynia – WKS Śląsk Wrocław 86:75 (28:24, 20:14, 18:16, 20:21)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Arki: Barrett 25 (3), Tubutis 13, Łączyński 11 (1), Garbacz 11 (3), Zyskowski 11 (2), Ljubicić 10, Barbitch 5 (1).

Punkty dla Śląska: Nizioł 19 (3), Urbaniak 15 (2), Djordjević 9, Kirkwood 8 (1), Gray 7 (1), Czerniewicz 7 (1), Luc 4, Williams 4, Sternicki 2.

Zdjęcie: Grzegorz Pawlak (https://www.instagram.com/gpfotoorg)

Wideo: Orlen Basket Liga