Liderzy zniknęli po przerwie, Śląsk znów przegrał w Gdyni. Remis w ćwierćfinale

Liderzy zniknęli po przerwie, Śląsk znów przegrał w Gdyni. Remis w ćwierćfinale

Po dogrywce Śląsk Wrocław przegrał w Gdyni z Arką 84:86 i remisuje z nią 2:2 w ćwierćfinale PLK. Pozornie zwycięska „trójka” A. Nuneza nie została uznana, bo Dominikańczyk nie oddał rzutu w czasie gry. Po 1. połowie WKS prowadził 12 punktami, lecz od 2. połowy „zniknęli” jego wcześniejsi liderzy (Gray, Kirkwood, Djordjević – łącznie 3 pkt po przerwie). „Wojskowi” najpierw zbudowali przewagę serią 13:2 z 1. odsłony, a później stracili zaliczkę, pozwalając Arce na run 11:2 w 3. kwarcie. Ogółem Śląsk przegrał punkty z pola 3 sek. 34:48 i zdobycze zmienników 34:54, wypadł też gorzej od Gdynian w zbiórkach (39:47). Obie drużyny bardzo rzadko trafiały za 3 (Arka – 19%, WKS – 20%) i popełniły tyle samo strat (po 13). Najlepiej wśród „Trójkolorowych” zagrał kapitan J. Nizioł (20 pkt, 6 zb., 5 ast., 10/10 za 1), który miał jednak problem ze skutecznością z gry (4/11).

WKS zaczął od 6:0 dzięki „trójkom” Kulikowskiego i Nizioła. Potem po 2 „oczka” z przeciwnej strony zdobyli Okauru i Ljubicić (6:4). Kiedy minęło 3,5 min, Garbacz lay-upem doprowadził do remisu 6:6. Tymczasem „Wojskowi” wykonali run 9:2, złożony z lay-upu Djordjevicia, trafienia Kulikowskiego z półdystansu, celnego osobistego Urbaniaka oraz podkoszowych dobitek Urbaniaka i Djordjevicia. Goście wygrywali 15:8, a trener M. Česnauskis zareagował przerwą na żądanie. Nie zatrzymało to jednak Śląska, który na skutek 2 półhaków Djordjevicia z pola 3. sek. odskoczył na 11 punktów (19:8 – łącznie seria 13:2). Wrocławianie zwyciężyli w 1. kwarcie 23:15, co dobrze odzwierciedlało ich dotychczasową przewagę.

W konsekwencji lay-upu Kirkwooda oraz floatera Nizioła ich drużyna miała po 10 „oczek” zaliczki (25:15, 27:17). Z kolei 2 skuteczne rzuty wolne kapitana Śląska przełożyły się na 11-punktową różnicę (29:18). Po celnym rzucie Graya z ok. 3 metrów było 33:20 dla „Trójkolorowych” – a trener Česnauskis znów wziął time-out. Za chwilę jednak Gray skuteczną próbą z półdystansu zwieńczył run 8:2 w wykonaniu Śląska, a ten prowadził 35:20. W następnych akcjach Arka trochę przycisnęła, więc doszła do Wrocławian na 10 punktów (27:37), lecz regularnymi trafieniami utrzymywali oni bezpieczną przewagę (dwutakt Kirkwooda – 39:27; rzut Kirkwooda z 6 metrów – 41:29). Do szatni zeszli zaś z przy wyniku 43:31, pokazującym, że w 1. połowie to oni dyktowali warunki gry.


Jak dotąd w szeregach „Wojskowych” wyróżniali się N. Kirkwood (10 pkt, 5/6 z gry, 3 zb.), J. Nizioł (9 pkt, 2 ast., 1 bl.), S. Djordjević (8 pkt, 4/5 z gry) oraz K. Gray (6 pkt, 3 zb., 4 ast., 0 strat). WKS trafiał z gry z wyraźnie wyższą skutecznością niż Gdynianie (53% – 33%), choć obie drużyny miały duży problem przy rzutach zza łuku (Śląsk: 2/11 – 18%, Arka: 0/13). Zawodnicy J. Winnickiego wygrywali także zbiórki 23:21 i punkty z kontry 6:0. Statystyki pokrywały się więc z ogólnym obrazem gry – defensywnym, z jakością ofensywną tylko po stronie zmobilizowanego Śląska, pewnie zmierzającego po awans.


Inauguracyjne 2. minuty 2. połowy zakończyły się wynikiem 6:0 dla Arki (37:43). Chwilowo niemoc „Trójkolorowych” floaterem przerwał Nizioł (45:37), lecz zza linii 6,75 metra natychmiast odpowiedział mu Zyskowski, który – przy uwzględnieniu punktów Ljubicicia z 2. kwarty – zamknął serię 11:2 autorstwa gospodarzy. Przegrywali oni już tylko 40:45. Kolejne 7 punktów dla Śląska zdobył Nizioł, dzięki czemu jego zespół odjeżdżał na 47:40 (2 celne osobiste), 50:43 („trójka”) oraz 52:44 (2-krotnie za 1). Przy 3 minutach na grę w 3. kwarcie WKS miał 6 „oczek” zaliczki (floater Luca – 55:49). Przy minucie do końca 3. odsłony po akcji „2 + 1” Urbaniaka na tablicy widniał wynik 58:51 dla Wrocławian. Do teoretycznie decydującej części zmagań przystąpili oni jednakże z małym prowadzeniem 58:55, zapowiadającym spore emocje.

W 2. połowie Śląsk nie mógł liczyć na swoich liderów sprzed przerwy. Gray od 3. kwarty zanotował 2 pkt, 0/6 z gry, 2/2 za 1, 1 ast. i 4 faule, Kirkwood – 1 pkt, 0/5 z gry, 1/2 za 1, 1 zb., 3 prz., 1 stratę, a Djordjević – 1 stratę, 2 faule (spędził na boisku tylko 169 sek.). Przy liderach będących poza grą Śląsk miał coraz większe kłopoty z wypracowywaniem sobie dogodnych pozycji rzutowych oraz punktowaniem. Arce wystarczyły zatem 3 minuty, żeby wyjść na prowadzenie – po floaterze Okauru było 64:62 dla miejscowych. WKS odpowiedział 3 celnymi osobistymi (Gray – 2, Kirkwood – 1), więc to on wygrywał 65:64, a po dobitce Williamsa spod obręczy 67:64. Do końca 4. kwarty pozostało 5 minut. W tym czasie Gdynianie i Wrocławianie wymieniali się prowadzeniem. Za 2 skuteczne osobiste Barbitcha (69:67 dla jego ekipy) Nunez zrewanżował się „trójką” (70:69 dla 18-krotnych mistrzów Polski). Później 2-punktowymi trafieniami wymienili się Barrett z Urbaniakiem (72:71). Ripostę na 2 celne osobiste Barretta stanowił półhak Luca (74:73). Zaraz Nunez podwyższył przewagę Śląska z linii rzutów wolnych (76:73). Gdy jednak 2 osobiste Williamsa dały „Wojskowym” 3 „oczka” zapasu (78:75), Barrett wyrównał rzutem zza łuku (78:78) przy 50 sek. na zegarze. Żaden z zespołów nie przechylił wtedy szali zwycięstwa na swoją korzyść, więc przeszliśmy do dogrywki.

W niej co kilkadziesiąt sek. inicjatywę przejmował inny zespół. Najpierw WKS dzięki alley-oopowi duetu Nizioł & Williams wygrywał 80:78. Zawodnicy M. Česnauskisa szybko odpowiedzieli 2-punktowymi akcjami Zyskowskiego i Okauru (80:82). Na skutek 2 celnych osobistych Nizioła i lay-upu Williamsa to Śląsk prowadził 84:82 przy 2 minutach do końca. Przez ten okres nie znalazł już jednak drogi do kosza, a Barrett i Barbitch skutecznymi rzutami za 2 sprawili, że Arka tryumfowała 86:84, wyrównując stan rywalizacji w ćwierćfinale.


W szeregach „Trójkolorowych” zabrakło I. Sanona, który rehabilituje się po przeciążeniowym złamaniu śródstopia. Z kolei A. Penava nie wystąpił ze względu na limit obcokrajowców. Zgodnie z oficjalnymi statystykami FIBA mecz w Arenie Gdynia obejrzało 2067 widzów.


AMW Arka Gdynia – WKS Śląsk Wrocław 86:84 (15:23, 16:20, 24:15, 23:20, d: 8:6)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Arki: Barrett 22 (2), Barbitch 18 (1), Zyskowski 14 (1), Okauru 10, Ljubicić 10, Tubutis 6, Garbacz 5 (1), Łączyński 1.

Punkty dla Śląska: Nizioł 20 (2), Kirkwood 11, Nunez 10 (2), Urbaniak 9, Williams 9, Gray 8, Djordjević 8, Kulikowski 5 (1), Luc 4.

Zdjęcie: Grzegorz Pawlak (https://www.instagram.com/gpfotoorg)

Wideo: Orlen Basket Liga