Dziki ujarzmione. Świetna forma i ważne zwycięstwo TBS Śląska

Dziki ujarzmione. Świetna forma i ważne zwycięstwo TBS Śląska

Rezerwy Śląska Wrocław pokonały Dziki Warszawa 96:77 w starciu drużyn rywalizujących o awans do fazy play-off. Mecz rozgrywany w Kosynierce toczył się w szybkim tempie i obfitował w twardą, fizyczną walkę. Decydujący wpływ na wynik miała 4. kwarta, którą Śląsk wygrał aż 32:17. Wcześniej rywalizacja była niezwykle zacięta. Po 1. połowie WKS miał 1 punkt przewagi (49:48), po 3. kwarcie – 4 punkty (64:60). Co istotne, wrocławianie znakomicie wypadli jako zespół. Aż 6 zawodników Dušana Stojkova zdobyło co najmniej 10 „oczek” – Aleksander Leńczuk (21; 5/9 z dystansu, 3 ast.), Szymon Tomczak (double-double – 20 pkt i 10 zb.; 9/14 z gry, 3 ast.), Jan Wójcik (double-double – 13 pkt i 13 zb.), Paweł Strzępek (13; 5 zb., 2 bl.), Tomasz Żeleźniak (11; 8 zb., 4 ast.) oraz Mateusz Szlachetka (double-double – 10 pkt i 10 ast.; 4 zb.). Ogółem „Wojskowi” trafili 11 „trójek” (przy 26 oddanych rzutach – 42%), rozgromili rywali w zbiórkach (52:33) i rozdali aż 27 asyst. Z bilansem 12–12 (w tym 9–3 u siebie) rezerwy WKS-u zajmują 8. miejsce w tabeli 1. ligi. Hej, Śląsk!

Śląsk zaczął od prowadzenia 6:0 – po wejściu Wójcika pod kosz oraz trafieniach Leńczuka z półdystansu i Tomczaka półhakiem. Na akcję „2 + 1” Kreffta, „trójkę” Wojtyńskiego oraz skuteczny rzut Kreffta z kilku metrów odpowiedział jedynie Leńczuk, trafiając lay-up (8:7). Gra się wyrównała, lecz tylko na chwilę. WKS zaliczył bowiem serię 12:4 – zakończoną punktami Szlachetki po penetracji i firmowym rzucie spod kosza. Gospodarze wygrywali 20:11, zaś do końca 1. kwarty Dziki zdołały zbliżyć się do Śląska najwyżej na 7 „oczek” (13:20, 15:22, 20:27). Po 10 minutach „Wojskowi” mieli 10-punktową przewagę – 30:20. Narzucili warszawianom trudne warunki gry i kontrolowali szybkie tempo meczu.

Kolejną odsłonę rewelacyjnie otworzył Leńczuk, który w 3,5 minuty zdobył dla Śląska pierwsze 9 punktów drużyny (3/3 zza łuku). Po jego ostatnim trafieniu WKS prowadził 39:25. W połowie kwarty Strzępek 2-krotnie trafił spod kosza po zbiórkach w ataku, a Śląsk miał 10 „oczek” zaliczki (43:33, 45:35). Wydawało się, że „Trójkolorowi” trzymają rękę na pulsie i dyktują warunki Dzikom – tymczasem goście w 108 sekund wykonali run 11:0 i na minutę przed końcem 1. połowy, gdy zza łuku przymierzył Grochowski, tracili zaledwie 3 punkty (46:49). Za chwilę punkty z półdystansu dodał Koźluk i przewaga Śląska wynosiła już tylko 1 punkt – 48:49. Przy takim wyniku drużyny zeszły do szatni.

Początek 2. połowy należał do wrocławian, którzy rozpoczęli ją serią 6:0. Łącznie inauguracyjne 4,5 minuty wygrali natomiast 10:3 – dzięki temu prowadzili 59:51. Po trafieniach Kreffta i Dębskiego w połowie kwarty Dziki doszły Śląsk na 4 „oczka” (56:60), podobnie jak po punktach Koźluka hakiem na 2,5 minuty przed końcem 3. kwarty (58:62). Ostatnią część gry goście zaczęli z taką samą stratą (60:64). Trudno było wskazać faworyta dalszej rywalizacji, ale Śląsk wciąż prezentował się minimalnie lepiej.

Na starcie 4. ćwiartki Dziki błyskawicznie doskoczyły do Śląska na 1 punkt po „trójce” Marchoffa (63:64). Wrocławianie zrewanżowali się jednak trafieniami Szlachetki i Wójcika zza łuku, przez co wygrywali 70:63. Dzięki serii 9:3, trwającej od stanu 70:66, gospodarze zyskali 10 „oczek” przewagi (dobitka Tomczaka na 79:69). Zaliczka wypracowana w tym okresie okazała się kluczowa, gdyż do końca zmagań pozostało 6 minut, a WKS miał wszystko w swoich rękach – nie śpieszył się, kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń i utrzymywał bezpieczny dystans od rywala („trójka” Wójcika na 84:71, „trójka” Strzępka na 87:74). Z kolei 1,5 minuty przed końcem Śląsk wygrywał już 91:76, a jego zwycięstwo nie było zagrożone. Ostatecznie WKS tryumfował 96:77 i wygrał swój 3. mecz z rzędu. Hej, Śląsk!


TBS Śląsk II Wrocław – Dziki Warszawa 96:77 (30:20, 19:28, 15:12, 32:17)

STATYSTYKI (kliknij)

Punkty dla Śląska: Leńczuk 21 (5), Tomczak 20, Strzępek 13 (1), Wójcik 13 (2), Żeleźniak 11 (1), Szlachetka 10 (1), Gordon 5 (1), Rompa 2, Góreńczyk 1.

Punkty dla Dzików: Krefft 18 (2), Marchoff 12 (4), Wojtyński 11 (1), Grochowski 9 (1), Koźluk 8, Piliszczuk 7 (1), Dębski 6, Jarmakowicz 4, Gospodarek 2.


Zdjęcie: Karolina Bąkowicz (https://twitter.com/k_bakowicz)

Dziennikarz, polonista, edytor.